"Czasem zdarzało jej się myśleć, że wszystko jest fikcją. Osoby, zdarzenia, miejsca. Wymyślone na potrzeby niskobudżetowego filmu z nią w roli głównej. Czasem po prostu nie chciało jej się wierzyć w absurd, który ją otaczał, w złośliwość ludzką i złośliwość losu. Zdawało jej się, że publiczność właśnie się jej przygląda czekając na grymas na jej twarzy, ale ona grała dalej i nie pokazywała jak bardzo ją ta rola uwiera. "Życie jest farsą" myślała - "jestem w miejscu gdzie być nie powinnam, z ludźmi, których nie lubię, marnując się w pracy, która nie jest dla mnie, a jednak nie zrobię z tym nic i dalej będę siedzieć w tym groteskowym kostiumie szytym nie na moją miarę..."
by perephone
PS Zakochałam się w nowej piosence Foals - Mountain At My Gates

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz